You know what I mean
Ooh freer than you.
start
book
about
love
12.01.2012 :: 11:10
Wstaję rano, tak samo jak wczoraj i jeszcze wcześniej, staram się odkładać wszystkie czynności w nieskończoność i wydłużać je do maksimum tylko dlatego, by nie stracić zajęcia. Ale zawsze prędzej czy później je tracę, siadam bezradnie i staram się trzymać kupy, nie płakać, nie krzyczeć.
Jestem tak strasznie samotna i znudzona, wszystko wydaje się być odległe i niemożliwe do realizacji. Nie wierzę w żaden swój sukces, wierzę jedynie w kolejne porażki.
A on nie ma dla mnie czasu, ma studia, dużo nauki, a gdy trochę tego czasu ma to dzieli go na moją niekorzyść, znajduje sobie kolejne hobby i zajęcia a ja tylko się zgadzam, przez telefon lakonicznie odpowiadam "tak" "super" a gdy pyta czy wszystko ok mówię tylko "mhm" bo słowa więzną mi w gardle. To przecież nie jest jego obowiązkiem, trzymanie mnie w kawałku.
A ja zamknięta w 4 ścianach, samotności i poczuciu bezradności i niechęci do żadnych działań śpię, by nie widzieć, nie czuć, być gdzieś indziej. Najbezpieczniej i szczęsliwiej czuję się pod kocem, w ciemnościach.
Komentuj (1)
26.11.2011 :: 18:38
Mój umysł wpada w ten sam stan co kiedyś.
Komentuj (0)